Na ostatnią chwilę

Zdjęcie modelu AUTOart Mitsubishi Lancer EVO 6.5, Rajd Monte-Carlo 2001, Zwycięzcy Mäkinen / Mannisenmäki

Cześć! Dziś chciałbym ponownie zanurzyć się w czasach wczesnego WRC. Gwiazdą dzisiejszego wpisu będzie nie kto inny, jak Tommi Mäkinen, który za sprawą swoich sukcesów zyskał przydomek Latającego Fina. Najlepsze lata jego kariery to zdecydowanie okres współpracy z Mitsubishi, kiedy to za sterami kolejnych ewolucji legendarnego Lancera EVO zdołał wywalczyć cztery tytuły Mistrza Świata z rzędu w latach 1996-1999. O jego tytułach pisałem już tutaj i tutaj, dlatego teraz chciałbym opowiedzieć o nieco późniejszych latach. Zapraszam!

Zdjęcie modelu AUTOart Mitsubishi Lancer EVO 6.5, Rajd Monte-Carlo 2001, Zwycięzcy Mäkinen / Mannisenmäki

1:43 AUTOart Mitsubishi Lancer EVO 6.5, Rajd Monte-Carlo 2001, Zwycięzcy: T. Mäkinen / R. Mannisenmäki

W 2000 roku fińsko-japońska współpraca straciła jednak nieco impetu po tylu osiągnięciach... Makinenowi udało się zwyciężyć tylko raz (na Monte-Carlo), sezon ostatecznie kończąć dopiero na 5. miejscu. Niestety Lancer EVO VI, który miał korzenie jeszcze w grupie A, ustępował nowocześniejszym konstrukcjom pokroju niepokonanego w tym sezonie Peugeota 206 WRC, czy Forda Focusa RS WRC.

Zespół spod znaku trzech diamentów zapowiedział debiut nowej rajdówki, w pełni wykorzystującej potencjał specyfikacji WRC na drugą część sezonu 2001. Auto oparte o Lancera EVO VII było budowane z myślą o stylu jazdy 4-krotnego mistrza świata, co niezbyt pasowało pozostałym członkom zespołu. Tę historę zostawię jednak na kiedy indziej, bo dziś chcę się zająć okresem przejściowym między ustępującym EVO VI a debiutującym Lancerem WRC.

Zdjęcie prawdziwego Mitsubishi Lancera EVO 6.5 podczas Rajdu Monte-Carlo 2001

Tommi w drodze po zwycięstwo na Monte-Carlo w 2001 roku, źródło.

Na początek sezonu zespół Mitsubishi Ralliart przygotował ulepszoną wersję rajdowego Lancera EVO VI opartego o drogową wersję Tommi Makinen Edition, którą nazwał Lancerem EVO 6.5. Przerobiono tylne zawieszenie, zachowując pod maską legendarny, dwulitrowy silnik 4G63T, który napędzał Lancery aż do dziewiątej generacji. Rozwijał on moc 300 koni, a dzięki nowemu kołu zamachowemu generował aż 520 Nm momentu obrotowego już przy 3,500 obr/min. Głodnych reszty specyfikacji gorąco zachęcam do zapoznania się z nią tutaj.

Najważniejsze jest jednak to, że zmiany były na tyle duże, że fińska załoga wróciła do walki o mistrzostwo. W sezonie 2001 udało im się zwyciężyć 3-krotnie, co przełożyło się na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej kierowców. Do tytułu mistrzowskiego zabrakło zaledwie trzech punktów. Zresztą, jak możecie pamiętać ze wpisów o Fordzie Focusie oraz Subaru Imprezie, w generalce sezonu 2001 było naprawdę ciasno...

Recenzja modelu

Prawdziwą gwiazdą tego wpisu niewątpliwie jednak jest nieziemski model wykonany przez AUTOart w skali 1:43. Ilekroć w moje ręcę wpada model tego producenta, nie potrafię wyjść z zachwytu. Można o nich mówić w samych superlatywach i naprawdę ciężko do czegoś się przyczepić. Miniatura ma idealnie odwzorowaną bryłę, pokryta jest idealną warstwą lakieru i ostrymi jak brzytwa kalkami. Realności dodaje też skrętna przednia oś, a reflektory to po prostu mistrzostwo świata. Spójrzcie tylko jaką głębię posiadają zachowując jednocześnie charakterystyczną fakturę kloszy.

Genialnie wygląda atrapa chłodnicy, a efektu dopełniają zatrzaski na masce wykonane jako osobne elementy. Wloty powietrza na masce nie są namalowane jak w pierwszym lepszym modelu tylko wykonane jako osobne elementy! W całej miniaturze dokładnie widać linie podziału blach, a koła, jak zawsze zresztą, są perfekcyjne. Za białymi felgami Enkei kryją się hamulce, w których standardowo już dla tego producenta kręcą się tarcze, a klocki zostają w miejscu. Niby detal, ale ktoś o nim pomyślał. Oczywiście takie rzeczy jak prawidłowo osadzone szyby, osobne klamki, wkładki w lusterkach, czy zaznaczone uszczelki są standardem w AUTOartach. Wnętrze jest po prostu bajer - pasy przymocowane do srebrnej klatki bezpieczeństwa, koło zapasowe z tyłu, nadruki na fotelach. A przypominam, że cały czas mówimy o skali 1:43.

Podsumowywać tego wpisu chyba nie muszę. Polowałem na ten model bardzo długo i jak mogliście przeczytać, jestem nim zachwycony. AUTOart nie bez powodu ma w nazwie sztukę (z ang. art). Życzę Wam, abyście pod choinką znaleźli modele takiego kalibru, ale przede wszystkim życzę Wam spędzenia tych Świąt w spokojnej, rodzinnej atmsoferze. Oby barszcz smakował, karp nie miał ości, a pierwsza gwiadzka świeciła jasno i wyraźnie. Odpocznijcie trochę, bo ten rok był naprawdę szalony.

Dzięki jeszcze raz za uwagę. Mam nadzieję, że wpis Wam się spodobał. Na koniec poproszę Was tylko, abyście dali znać w komentarzu o tym, co sądzicie o modelu oraz historii samego Lancera. Chciabym jeszcze z tego miejsca podziękować serdecznemu koledze Piotrowi Furmanowi, który ponownie pomógł mi utrzymać merytorykę wpisu. Trzymajcie się i jeszcze raz powtórzę: spokojnych świąt!

Zdjęcie modelu AUTOart Mitsubishi Lancer EVO 6.5, Rajd Monte-Carlo 2001, Zwycięzcy Mäkinen / Mannisenmäki Zdjęcie modelu AUTOart Mitsubishi Lancer EVO 6.5, Rajd Monte-Carlo 2001, Zwycięzcy Mäkinen / Mannisenmäki Zdjęcie modelu AUTOart Mitsubishi Lancer EVO 6.5, Rajd Monte-Carlo 2001, Zwycięzcy Mäkinen / Mannisenmäki Zdjęcie modelu AUTOart Mitsubishi Lancer EVO 6.5, Rajd Monte-Carlo 2001, Zwycięzcy Mäkinen / Mannisenmäki Zdjęcie modelu AUTOart Mitsubishi Lancer EVO 6.5, Rajd Monte-Carlo 2001, Zwycięzcy Mäkinen / Mannisenmäki Zdjęcie modelu AUTOart Mitsubishi Lancer EVO 6.5, Rajd Monte-Carlo 2001, Zwycięzcy Mäkinen / Mannisenmäki Zdjęcie modelu AUTOart Mitsubishi Lancer EVO 6.5, Rajd Monte-Carlo 2001, Zwycięzcy Mäkinen / Mannisenmäki Zdjęcie modelu AUTOart Mitsubishi Lancer EVO 6.5, Rajd Monte-Carlo 2001, Zwycięzcy Mäkinen / Mannisenmäki Zdjęcie modelu AUTOart Mitsubishi Lancer EVO 6.5, Rajd Monte-Carlo 2001, Zwycięzcy Mäkinen / Mannisenmäki Zdjęcie modelu AUTOart Mitsubishi Lancer EVO 6.5, Rajd Monte-Carlo 2001, Zwycięzcy Mäkinen / Mannisenmäki Zdjęcie modelu AUTOart Mitsubishi Lancer EVO 6.5, Rajd Monte-Carlo 2001, Zwycięzcy Mäkinen / Mannisenmäki Zdjęcie modelu AUTOart Mitsubishi Lancer EVO 6.5, Rajd Monte-Carlo 2001, Zwycięzcy Mäkinen / Mannisenmäki

Komentarze

  1. Hej

    Wpis bardzo ciekawie napisany, przyjemnie się go czytało, sam model dla mnie rewelacja, świetnie wygląda a dodatkowo ode mnie duży plus z racji iż to moja ulubiona generacja Lancera ;)

    Również życzę wesołych, zdrowych i spokojnych Świąt :)

    Pozdrowienia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że EVO V i VI to najlepsze wersję Lancera.
      Dziękuję za życzenia i pozdrawiam!

      Usuń
  2. Witam Damianie.Super opis. Piękny model. Niestety ja w swojej kolekcji go nie posiadam. Można go gdzieś nabyć, masz jakieś namiary?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Adrianie, dziękuję za dobre słowa.
      To jest dość stary model i obecnie można go dostać tylko z drugiej ręki. Ja swoją sztukę upolowałem na eBayu i z tego co widzę, jest parę ofert na niego, ale w dosyć wysokich cenach.
      Życzę powodzenia w polowaniu!

      Usuń
  3. Bello Lancer, los modelos de AutoArt son una garantía de calidad. Abrazo!

    OdpowiedzUsuń
  4. ¡Gracias Juanh! Realmente lo hacen!

    OdpowiedzUsuń
Co sądzisz o tym wpisie? Podziel się swoją opinią w komentarzu!