Powrót Roberta Kubicy

Zdjęcie modelu IXO Direkt Collections / The Diecast Club Ford Fiesta RS WRC, Rallye Monte-Carlo 2015, Robert Kubica / Maciej Szczepaniak

Robert Kubica. Dla wielu idol. Kierowca najwyższych lotów. Jedyny Polak w historii, który startował w Formule 1. Jedyny Polak w historii, który wygrał Grand Prix w Formule 1. Zdołał powrócić do Formuły 1 po ośmiu latach przerwy spowodowanych tragicznym wypadkiem. Wielokrotnie nagradzany za swoje osiągnięcia, między innymi zostając Człowiekiem Roku 2012 według magazynu Top Gear i Osobowością Roku według FIA w 2013. Niestety nie wszyscy go postrzegają jako bohatera... Są ludzie, którzy wylewają na niego wiadra pomyj za brak talentu, czy marnowanie państwowych pieniędzy... Cóż, patrząc na jego osiągnięcia, naprawdę ciężko mu odebrać talent. Temat wydatków Orlenu pozostawię natomiast analitykom tej spółki, a sam po prostu opowiem Wam trochę historii. 🙂

Zdjęcie modelu IXO Direkt Collections / The Diecast Club Ford Fiesta RS WRC, Rallye Monte-Carlo 2015, Robert Kubica / Maciej Szczepaniak

IXO / Direkt Collections (dla Diecast Club) Ford Fiesta RS WRC, Rajd Monte-Carlo 2015: Robert Kubica / Maciej Szczepaniak.

Przed sezonem 2009 Kubica był jednym z faworytów do tytułu Mistrza Świata F1. Jego kariera w Królowej Motorsportu kręciła się w najlepsze, a mimo tego, od zawsze ciągnęło go do rajdów samochodowych. Kontrakt z Renault F1 Team pozwalał mu na spełnianie swojej pasji w trakcie sezonu oraz przerw zimowych. Niestety zgoda ta miała katastrofalne konsekwencje... W 2011 roku na trasie Ronde di Andora Robert Kubica jadący Fabią S2000 uderzył w barierę, która wbiła się w samochód i przygniotła Roberta, łamiąc mu w wielu miejscach kości prawej ręki i nogi... Jego pilot, Jakub Gerber wyszedł z tego bez szwanku. Szczegóły na temat tego tragicznego wypadku znajdziecie tutaj, ważne jest jednak to, że Robert się nie poddał. Kolejne operacje i rehabilitacje oraz ogromna determinacja Polaka doprowadziły do tego, że ledwie rok po wypadku Robert pojawia się na trasie Rajdu Ronde Gomitolo di Lana i wygrywa go!

Przez kolejne lata Robert startował za sterami różnych rajdówek z wieloma sukcesami, takimi jak Mistrzostwo WRC-2 w 2013 roku, czy wygranie Monza Rally Show w 2014 roku. Od 2016 zaczęły się próby startów w innych seriach wyścigowych, m.in. w wyścigach długodystansowych oraz w Renault Sport Trophy. Do tego doszły testy w WEC. Rok później miał okazję przetestować bolid Formuły E oraz wyścigówki klasy GP3. Co jednak ważniejsze, Renault F1 Team dało mu szansę ponownego poprowadzenia bolidu F1. Najpierw maszyny z 2012 roku, a parę miesięcy później bolidu zupełnie nowej generacji z 2017 roku. Za jego sterami przejechał łącznie 142 okrążenia, kończąc testy na 4. miejscu. Podobną szansę tego samego roku otrzymał od Williams Martini Racing, który najpierw udostępnił Kubicy bolid z 2014, a następnie aktualną maszynę z 2017 roku.

Kubica podczas zimowych testów w Williams Martini Racing, Barcelona 2018. źródło

To właśnie od tej pory związany jest z Williamsem. W 2018 roku zajmował posadę kierowcy testowego, dzięki której miał okazję brać w piątkowych treningach na wybranych GP oraz uczestniczył w rozwoju bolidu. W padoku Formuły 1 Kubica od zawsze uznawany jest za osobę z ogromnym doświadczeniem oraz wiedzą w kwestiach technicznych, kluczowych do prawidłowego ustawienia maszyny. W obecnym sezonie, jak wiadomo, Robert startuje jako kierowca etatowy i razem z Georgem Russelem próbuje „coś wyciągnąć” z fatalnego bolidu brytyjskiego zespołu...

Temat jest na tyle bieżący i chodliwy, że chyba każdy z Was coś o nim słyszał. Najważniejsze jednak jest to, że Robert przezwyciężył wszystkie przeciwności losu i pokazał wszystkim, co oznacza wola walki. Samo dostanie się do F1 jest wielkim wyzwaniem, i wielu utalentowanych kierowców nie otrzymało tej szansy. Robert ją otrzymał i to dwukrotnie. Mimo słabych wyników, jego powrót do F1 warto traktować jako ogromny sukces.

Kubica na trasie Rajdu Monte-Carlo 2015. źródło

Teraz, kiedy w skrócie przybliżyłem Wam historię naszego rodaka, chciałbym wrócić do 2015 roku, w którym Robert uczestniczył w całym cyklu Rajdowych Mistrzostw Świata. Spędził go w barwach własnego zespołu RK WRT, sponsorowanego przez spółkę Lotos oraz Grupę Azoty, dysponując Fordem Fiestą RS WRC. Sezon ukończył na 12. miejscu w generalce, mając na koncie 11 punktów, które wywalczył w Portugalii (9. miejsce - 2 pkt), Polsce (8. miejsce - 4 pkt), Francji (22. miejsce - 2 pkt. za 2. miejsce na Power Stage) oraz Wielkiej Brytanii (9 miejsce - 2 pkt + 1 pkt za 3. miejsce na Power Stage). W całym kalendarzu nie ukończył tylko dwóch rajdów - Monte-Carlo oraz Finlandii. Dziś chciałbym skupić się na pierwszym z nich.

Legendarne górskie odcinki nie były łaskawe dla Roberta. Przez cały weekend był on bardzo szybki. Zajął piąte miejsce w Shakedownie, lecz niestety później doznał awarii alternatora i powrócił w piątek w systemie Rally2. Wygrał wówczas aż trzy odcinki specjalne, a dzień podsumował w następujący sposób.

Warunki są bardzo wymagające. Uważam, że opony Pirelli dają w niektórych sytuacjach sporą przewagę, bo – nie oszukujmy się – samo auto, choć doinwestowane, nie jest fabryczne, tylko klienckie. Dlatego nasze tempo jest zaskakujące. Przyjechać na Monte Carlo, kiedy wszystko było robione na ostatni dzwonek i jechać tempem zawodników z dużo większym doświadczeniem, do tego w takich warunkach… To bardzo pozytywne.
Robert Kubica o drugim dniu Rajdu Monte Carlo.

Sobota również dawała ogromne nadzieje Robertowi, który wygrał najdłuższy, mający ponad 51km OS10, a w kolejnych dwóch odcinkach zajął 2. pozycję. Niestety niedziela ponownie stanęła pod znakiem problemów z samochodem... Już po przejechaniu mety odcinka OS14, w Fieście zawiodły hamulce w skutek czego Kubica uderzył w murek urywając dwa koła. 😟 Załoga zabrała jednak ze sobą zwycięstwo na czterech odcinkach i zrobiła po sobie na tyle dobre wrażenie, że The Diecast Club postanowił wykonać miniaturkę samochodu Kubicy z tego rajdu.

Zdjęcie modelu IXO Direkt Collections / The Diecast Club Ford Fiesta RS WRC, Rallye Monte-Carlo 2015, Robert Kubica / Maciej Szczepaniak

Miniaturki wydawane przez The Diecast Club produkowane są przez IXO Models, w związku z czym możemy liczyć na bardzo przyzwoitą jakość wykonania. Model ma fajną bryłę oraz jest równo pokryty lakierem. Niestety tutaj pojawia się już moja pierwsza uwaga, mianowicie szary lakier powinien być zdecydowanie ciemniejszy, niż widzimy na miniaturce. Poza nim, model to w zasadzie same plusy. Mamy ogromną atrapę, nity nad przednim splitterem i bardzo ładne reflektory (choć niestety nie najlepiej złożone). Na masce zaznaczono wloty powietrza, a na dachu nie zabrakło anten. Z boku w oczy rzucają się świetne koła. Warto również zwrócić uwagę na fajnie osadzone szyby oraz dobrze odlane klamki. Tył samochodu oprócz typowych dla IXO problemów z montażem (na przykład przekrzywiony znaczek) prezentuje się świetnie. Mamy duży, pomalowany na srebrno wydech z zaznaczoną głębią. Niezłe, choć lekko za blade reflektory oraz bardzo dokładnie odwzorowany spoiler. Przez szyby widać srebrną klatkę bezpieczeństwa oraz koło zapasowe.

Patrząc na całość, model mogę zdecydowanie polecić, szczególnie, że na stronie wydawnictwa kosztuje 79,90 zł. Uważam, że taka kwota za tak fajny model, który w dodatku przedstawia samochód Polaków to świetna oferta. Warto też przejrzeć sklepy modelarskie za granicą, bo swój egzemplarz kupiłem jeszcze taniej, za cenę 12,95 € w sklepie modelissimo.de. Tak w ogóle wybaczcie, że wpis pojawia się dopiero w poniedziałek, ale doszedłem do wniosku, że artykuł o polskiej załodze to świetny pomysł na uhonorowanie 101. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Serdecznie dziękuję za uwagę i zapraszam w tym tygodniu na Facebooka Rajdowej, gdzie powinno pojawić się kolejne głosowanie. 🙂 Dajcie też znać, co Wy sądzicie o Robercie oraz jak Wam się spodobał model. Życzę znośnego tygodnia!

Zdjęcie modelu IXO Direkt Collections / The Diecast Club Ford Fiesta RS WRC, Rallye Monte-Carlo 2015, Robert Kubica / Maciej SzczepaniakZdjęcie modelu IXO Direkt Collections / The Diecast Club Ford Fiesta RS WRC, Rallye Monte-Carlo 2015, Robert Kubica / Maciej SzczepaniakZdjęcie modelu IXO Direkt Collections / The Diecast Club Ford Fiesta RS WRC, Rallye Monte-Carlo 2015, Robert Kubica / Maciej SzczepaniakZdjęcie modelu IXO Direkt Collections / The Diecast Club Ford Fiesta RS WRC, Rallye Monte-Carlo 2015, Robert Kubica / Maciej SzczepaniakZdjęcie modelu IXO Direkt Collections / The Diecast Club Ford Fiesta RS WRC, Rallye Monte-Carlo 2015, Robert Kubica / Maciej SzczepaniakZdjęcie modelu IXO Direkt Collections / The Diecast Club Ford Fiesta RS WRC, Rallye Monte-Carlo 2015, Robert Kubica / Maciej SzczepaniakZdjęcie modelu IXO Direkt Collections / The Diecast Club Ford Fiesta RS WRC, Rallye Monte-Carlo 2015, Robert Kubica / Maciej SzczepaniakZdjęcie modelu IXO Direkt Collections / The Diecast Club Ford Fiesta RS WRC, Rallye Monte-Carlo 2015, Robert Kubica / Maciej SzczepaniakZdjęcie modelu IXO Direkt Collections / The Diecast Club Ford Fiesta RS WRC, Rallye Monte-Carlo 2015, Robert Kubica / Maciej SzczepaniakZdjęcie modelu IXO Direkt Collections / The Diecast Club Ford Fiesta RS WRC, Rallye Monte-Carlo 2015, Robert Kubica / Maciej SzczepaniakZdjęcie modelu IXO Direkt Collections / The Diecast Club Ford Fiesta RS WRC, Rallye Monte-Carlo 2015, Robert Kubica / Maciej SzczepaniakZdjęcie modelu IXO Direkt Collections / The Diecast Club Ford Fiesta RS WRC, Rallye Monte-Carlo 2015, Robert Kubica / Maciej SzczepaniakZdjęcie modelu IXO Direkt Collections / The Diecast Club Ford Fiesta RS WRC, Rallye Monte-Carlo 2015, Robert Kubica / Maciej SzczepaniakZdjęcie modelu IXO Direkt Collections / The Diecast Club Ford Fiesta RS WRC, Rallye Monte-Carlo 2015, Robert Kubica / Maciej Szczepaniak

Komentarze

  1. Witaj Damianie!

    To ten modelik z którym Piotrek miał przygody? :D

    Wykonany jest nieźle, a fakt, iż jest to samochód Roberta Kubicy sprawia, że jest dla nas jeszcze cenniejszy ;) A co do Roberta Kubicy to liczę, że jeszcze dane będzie mu pokazać swoje umiejętności!

    Pozdrawiam!

    Piotr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Piotrku. Tak to ten model, z którym Piotrek miał problemy, choć koniec końców i tak dobrze na nich wyszedł.

      Też liczę, że jeszcze kiedyś dostanie szansę 🙂

      Również pozdrawiam!

      Usuń
  2. Bardzo dobrze się czytało.
    Piękny model ciekawego auta. Nawet niewielka rozbieżność w kolorze nie jest dla mnie problemem.
    Co do Kubicy, uważam go świetnego kierowcę i wielkiego pechowca. Przed wypadkiem sprawdzał się za kierownicą różnych serii. Pechowcem nie jest ze względu na wypadek, a to do jakiego zespołu trafił po powrocie. Trudno nie szanować wysiłku jaki włożył w powrót do ścigania.
    Co do sponsora, warto pamiętać iż F1 to seria o ogromnym zasięgu i rzeszach fanów. Dla koncernu to świetna reklama, za względnie akceptowalny koszt.
    PS. Dzięki modelowi wiemy jak wyglądała Fiesta Roberta w jednym kawałku 😉😎

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi 😊 Na kolor można trochę przymknąć oko, kiedy spojrzymy na to, kogo on reprezentuje.
      Moje zdanie o Kubicy jest dosyć podobne. Niestety ma pecha i to dość często... Z tego co kojarzę to Orlen już wykazał zyski, więc to była dobra decyzja, ale malkontenci się zawsze znajdą, wystarczy poczytać komentarze na sportowych faktach, czy innych tego typu stronach.
      Haha z tym samochodem to fakt, chociaż, jak widzisz, uchowało się jedno zdjęcie całego auta 😃

      Usuń
  3. Hermoso Ford Fiesta de Kubica; sobre Robert, a pesar de que el coche es el peor del parque de la F1 2019, ha perdido constantemente con Russell. Las secuelas en su cuerpo, a pesar de la fuerza que le pone, son mayores que sus ganas.Es una lástima el accidente que sufrió, podría haber sido un gran campeón de F1. ¿Su futuro estará en el WEC y Le Mans?
    Abrazo!"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No es tan obvio. Hay muchos informes de que los automóviles son diferentes. Robert esperó más de 2 GP para el nuevo alerón delantero. Pero sí, tenía una gran oportunidad que se quitó en un pequeño evento. :( ¡Espero que encuentre asiento y haga algo grande! Saludos!

      Usuń
  4. Też mam szarą Fieste u mnie i w sumie trochę szkoda, że Kubica nie załapał się do żadnej fabryki w WRC, bo mogłoby być ciekawie. Co do wpisu to Kubica w 2009 roku nie był jednym z faworytów, a jedynie w udanym 2008 lub patrząc na szumne zapowiedzi BMW przed sezonem 2009, który okazał się bardzo nieudany.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety w jego karierze dość często pojawiają się nietrafione decyzje. Co do sezonu 2009, to inspirowałem się tym artykułem:
      http://bleacherreport.com/articles/141630-just-who-is-the-title-favourite
      Również pozdrawiam!

      Usuń
    2. Ale dla rozwiązania wątpliwości zedytowałem wpis i zmieniłem to na "przed sezonem 2009". 🙂

      Usuń
  5. Fanem Kubicy nie jestem;) dziwne, ale mimo sukcesów, zawsze zapamiętuje się jednak te fragmenty "nie dojechał", "miał wypadek", "zepsuł mu się samochód"... słysząc te informacje za każdym razem, gdy rusza w wyścigu, trudno nie odnieść wrażenia, że może to jednak nie pech go prześladuje...
    Modelik bardzo mi się podoba. Być może jest nieco uproszczony, ale trudno odmówić mu efektu;)

    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temat Kubicy to temat rzeka. Co człowiek to opinia. Ja go podziwiam za determinację, ale jednocześnie też się nie raz zastanawiam, czy to oby na pewno pech...
      To fakt, jest parę uproszczeń, chociaż pewnie nie rzucały by się tak w oczy, gdyby odpowiedni lakier je przykrył.

      Również pozdrawiam! 😉

      Usuń
Co sądzisz o tym wpisie? Podziel się swoją opinią w komentarzu!

Formularz kontaktowy

Wyślij