Looking for translate widget? Tap here

Przeprawa przez Afrykę

Schuco Opel Ascona B 400, Zwycięzca Rajdu Safari 1983 Witajcie! Z tej strony ponownie Fabian. Jak już wiecie, na początku marca Damian zaprosił mnie do wystąpienia w Rajdowej Kolekcji z prośbą zaprezentowania wam B-grupowego Opla Manty B w specjalnej wersji 400. Mam nadzieję, że dobrze odebraliście tamten wpis. Dzisiaj także chciałbym zająć się modelem Opla, tyle, że z bogatszą historią rajdową oraz większą ilością sukcesów - Asconą B 400. Dzisiejszą miniaturkę prezentowałem już w swoim temacie o rajdówkach z Grupy B na forum motoshowminitura.pl, jednak oczywistą sprawą jest, iż nie każdy tam zagląda. Z tego powodu postaram się i tutaj pokrótce przybliżyć wam historię samochodu, który stanął na drodze Audi do zdobycia mistrzostwa świata. Tak więc zaczynajmy!
Witajcie! Z tej strony ponownie Fabian. Jak już wiecie, na początku marca Damian zaprosił mnie do wystąpienia w Rajdowej Kolekcji z prośbą zaprezentowania wam B-grupowego Opla Manty B w specjalnej wersji 400. Mam nadzieję, że dobrze odebraliście tamten wpis. Dzisiaj także chciałbym zająć się modelem Opla, tyle, że z bogatszą historią rajdową oraz większą ilością sukcesów - Asconą B 400.
Dzisiejszą miniaturkę prezentowałem już w swoim temacie o rajdówkach z Grupy B na forum motoshowminitura.pl, jednak oczywistą sprawą jest, iż nie każdy tam zagląda. Z tego powodu postaram się i tutaj pokrótce przybliżyć wam historię samochodu, który stanął na drodze Audi do zdobycia mistrzostwa świata. Tak więc zaczynajmy!
Schuco Opel Ascona B 400, Zwycięzca Rajdu Safari 1983
Schuco Opel Ascona B 400, Zwycięzca Rajdu Safari 1983
Na sam początek chciałbym jednak Wam, drodzy czytelnicy trochę opowiedzieć o samym Rajdzie Safari, swego czasu chyba najtrudniejszym etapie mistrzostw świata.
Historia afrykańskiego klasyka sięga połowy zeszłego stulecia, dokładnie roku 1953 – to wtedy z okazji koronacji królowej Wielkiej Brytanii, Elżbiety II, która po dziś dzień sprawuje swą funkcję, po raz pierwszy na szutrowych trasach Kenii, Ugandy i Tanganiki rozbrzmiał warkot silników samochodów. Nazwę rajdu zmieniano trzykrotnie – w latach 1953-1960 rajd nosił nazwę East African Coronation Safari, od 1960 przez kolejne 14 lat, aż do roku 1974 nazwa brzmiała East African Safari Rally, a od roku 1975 jest to po prostu Safari Rally.
Rajd Safari przed dosyć długi okres był jednym z przystanków Rajdowych Mistrzostw Świata. Jego wycofanie nastąpiło w 2003 roku, z powodu błędów w organizacji i od tego czasu jest eliminacją w Rajdowych Mistrzostwach Afyki, gdzie nosi nazwę KCB Safari Rally (KEN Commercial Bank Safari Rally). Pierwszym oficjalnym zwycięzcą została kenijska załoga w składzie Vic Preston Sr / D.P Marwaha za sterami VWa Beetle. W latach '80 i '90 w Rajdzie Safari startowało wielu kierowców światowego formatu, m.in. Hannu Mikkola, który triumfował w latach 1972 oraz 1987, Ari Vatanen, który zwycięzył w 1983 roku, Juha Kankkunen (1985, 1991, 1993), Miki Biason (1988, 1989), Carlos Sainz (1992), Tommi Makinen (1996, 2001), Richard Burns (1998, 2000) czy Colin McRae (1997, 1999, 2002). Jednak największą liczbą zwycięstw może pochwalić się Kenijczyk, Shekhar Mehta, który na najwyższym stopniu podium stawał aż 5 razy! Pierwszy raz w roku 1973, a kolejne 4 zwycięstwa odniósł w latach 1979-1982. Wspominając o historii Rajdu Safari warto odnotować polski akcent, jakim był kilkukrotny start Sobiesława Zasady, z zajęciem drugiego miejsca w 1972 roku na czele. Jeżeli chcecie się dowiedzieć więcej na temat trudności z jakimi musieli się zmierzyć kierowcy w Rajdzie Safari, polecam się zaznajomić z tymi wpisami na Rajdowej Kolekcji - o Lancii Delcie Integrale HF 16V, gdzie dowiecie się m.in. o zaciętej walce Lancii z Toyotą.
Ascona Vatanena w trakcie Rajdu Safari | źródło
Teraz już przejdźmy do historii bohatera dzisiejszego wpisu
Żeby uzyskać homologację do startów w rajdowej Grupie 4, producent musiał wyprodukować co najmniej 400 sztuk bazowych egzemplarzy. Z tego względu Opel przygotował specjalną wersję drugiej generacji Ascony, którą oznaczył znakiem 400. Ascona homologację uzyskała w 1979 roku. Samochód wyposażony został w 2,4-litrowy silnik generujący początkowo nieco ponad 200 KM. Po roku Asconę poddano modernizacji, której efektem było m.in. zainstalowanie wtrysku paliwa od Boscha, co podniosło moc do 230 KM. Tak przygotowany samochód startował w rajdach przez 2 sezony - '81 oraz '82. W tym drugim popularność Opla w rajdach odnotowała znaczy wzrost - to wszystko za sprawą niemieckiego kierowcy Waltera Röhrla, który w trakcie sezonu zebrał najwięcej punktów i za sterami Ascony zagrał na nosie Audi, zostając Rajdowym Mistrzem Świata. Po tym sezonie Asconę poddano kolejnej modyfikacji silnika - moc podkręcono o kolejne 25 KM i dzięki temu 2,4 litrowy silnik generował już 255 koni mechanicznych. Popularność Opla w rajdach nie malała - w sezonie '83 Fin Ari Vatanen za sterami Ascony zdobył pierwsze miejsce w Rajdzie Safari, reprezentując barwy Rothmans International. Te wszystkie sukcesy tylko bardziej nakręcały Opla do kolejnych zmian - do sezonu '84 bez turbosprężarki udało się podnieść moc aż do 340 KM! Na nieszczęście Opla Audi również poddało swoje Quattro modernizacji, przez co osiągi Ascony okazały się niewystarczające aby móc konkurować z marką z Ingolstadt. Tym samym Mistrz Świata z sezonu '82 Walter Röhrl w sezonie '83 zmienił barwy z Opla na Lancię, by następnie wraz z początkiem sezonu '84 przenieść się właśnie do Audi. O tym jak potoczyły się dalsze losy Opla (niestety niezbyt udane), możecie przeczytać w moim drugim wpisie na Rajdowej Kolekcji - Nietrafiony następca, w którym pisałem o Oplu Mancie 400.
A teraz przejdźmy już do samego modelu. Tak jak już pisałem przedstawia on zwycięski samochód Ariego Vatanena z Rajdu Safari '83, któremu pilotował wówczas Brytyjczyk Terry Harryman. Bryłę samochodu wyskalowdano poprawnie, na którą równie nałożono biały lakier, a następnie kalkomanie, w tym nieocenzurowane reklamy tytoniowe Rothmans International, dzięki którym model dużo zyskuje na wyglądzie.
Od razu dodam, że dawno żaden z modeli firmy Schuco nie wywołał u mnie tyle radości, co prezentowana tutaj Ascona. Do jej zakupu podchodziłem dwa razy - pierwszy raz zostałem uprzedzony, jednak kilka dni później ten sam model wystawiono na licytację - zaryzykowałem i wygrałem za połowę niższą kwotę niż ta, za którą wystawiono tą pierwszą.
Na pochwałę w tym modelu zasługuje wiele elementów, jednak skupię się tylko na tych, które zasługują na to najbardziej. Pierwszą rzeczą są przednie orurowanie, reflektory oraz dodatkowe oświetlenie - w obu przypadkach nie widać bolców mocujących, dzięki czemu model dużo zyskuje. Kolejną rzeczą są piękne felgi oraz długie chlapacze zwisające za tylnymi kołami. W środku na ogromny plus zasługują fotele wraz z pasami bezpieczeństwa, które są osobnym elementem. Z tyłu świetnie wyglądają światła oraz wydech. Jedynym mankamentem w tym modelu jest błąd w dopasowaniu nazwisk do flag na drzwiach kierowcy - Vatanen ma flagę Brytyjską, a Harryman Fińską. Jednak nie jest to pierwszy raz, gdy spotykam się z tego typu błędem. Podsumowując model uważam za świetną pozycję wśród modeli Schuco i to, że polecam ją każdemu jest chyba oczywiste. Na koniec zapraszam do fotogalerii zdjęć i mam nadzieję, że wpis się wam spodobał, trzymajcie się!
Schuco Opel Ascona B 400, Zwycięzca Rajdu Safari 1983
Schuco Opel Ascona B 400, Zwycięzca Rajdu Safari 1983
Schuco Opel Ascona B 400, Zwycięzca Rajdu Safari 1983
Schuco Opel Ascona B 400, Zwycięzca Rajdu Safari 1983
Schuco Opel Ascona B 400, Zwycięzca Rajdu Safari 1983
Schuco Opel Ascona B 400, Zwycięzca Rajdu Safari 1983
Schuco Opel Ascona B 400, Zwycięzca Rajdu Safari 1983

10 komentarzy:

  1. Cześć Fabian!

    Widać, że napracowałeś się przy tym wpisie. Bardzo fajnie opisałeś historię Safari, jak i Ascony.

    Modelu Ci bardzo zazdroszczę i sam ostrzę na niego zęby, ale to pewnie w dalszej przyszłości. ;D

    No i fotki bardzo przyjemnie się ogląda. Fajna odskocznia od tych moich do bólu identycznych.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć Damian !

    Cieszę się, że wpis oraz zdjęcia przypadły Ci do gustu i ,że go dobrze odebrałeś - starałem się wyciągnąć jak najwięcej informacji z minimum treści, żeby się nie rozpisywać zbytnio ;)

    Co do modelu to polecam Ci go z czystym sumieniem, wspaniała miniaturka, zresztą przekonałeś się na żywo i jeżeli będziesz miał możliwość jej nabycia, zrób to a na pewno będziesz zadowolony ;)

    Również pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Panowie wpis na najwyższym poziomie, przyznam, że zdjęcia także zrobiły na mnie duże wrażenie. Podoba mi się Wasza współpraca, mam nadzieję, że to nie ostatni taki wpis Fabiana;)

    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć! Też mam nadzieję, że Fabian będzie jeszcze chciał w przyszłości napisać na Rajdowej ;D

      A Ty co na to Fabian?

      Również pozdrawiam Szymonie :)

      Usuń
  4. Witaj Szymonie !

    Cieszy mnie to, że w taki sposób odebrałeś ten wpis oraz że zdjęcia Ci się podobają ;)Co do kolejnych wpisów też mam taką nadzieję że jeszcze kiedyś będę mógł coś skrobnąć na Rajdowej, wszystko zależy od Damiana

    Damian - Jeżeli Ty będziesz chciał abym w przyszłości wystąpił w Rajdowej to ja nie widzę problemu, zrobię to z przyjemnością ;D

    Pozdrowienia !

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj Fabianie!

    Cieszę się, że po raz kolejny zawitałeś na blog Damiana z interesującym wpisem!

    Zgadzam sie z moimi przedmówcami - wpis jest na bardzo wysokim poziomie merytorycznym, a i czyta się go bardzo przyjemnie. Jako laikowi spodobała mi się szczególnie historia Rajdu Safari. Opis samochodu także zasługuje na uznanie :)

    Sam model bardzo udany! Moją uwagę zaś zwróciły wycieraczki przednich reflektorów, które wykonano jako osobny element! Gratuluję!

    Pozdrawiam!

    Piotr

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj Piotrku !

    Bardzo mnie cieszy sposób w jaki odebrałeś ten wpis oraz fakt iż moja obecność na Rajdowej jest przez Ciebie mile widziana - to tylko podbudowuje ;)

    Co do samego modelu w pełni się z Tobą zgadzam i sam uważam go za jeden z lepszych modeli tej firmy w mojej kolekcji

    Również pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna miniatura w pełnym "dymowym" wydaniu. Schuco robi bardzo fajne łOple, szkoda że miniatury są tak drogie...

    OdpowiedzUsuń
  8. W pełni się z Tobą zgadzam, właśnie głównie ze względu na pełne kalki się na ten model zdecydowałem, a że cena była do tego niska to już podwójny plus. Co do wykonania Opli przez Schuco to fakt, dużo jest zrobionych solidnie, np: w/w Ascona ale zdarzają się także gorsze wypusty, jak każdej zresztą firmie. Cen też nie należy uogólniać, jedne są po prostu droższe a drugie tańsze, np: taką Vectrę B można już mieć za 80 zł, a taka Insignia OPC to i 500 zł potrafi kosztować. Ale ogólnie biorąc pod uwagę cena do jakości to w większości przypadków jest dobrze ;)

    Cieszę że miniaturka przypadła Ci do gustu i pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja chciałem sobie kupić Vectrę C OPC, ale rozbolała mnie głowa od ceny tej miniaturki więc póki co napatrzę się na swoją 1:1 ;)

    OdpowiedzUsuń